Witajcie. 2 miechy minęły jak jeden dzień. Szkoła , znajomi ,nauczyciele i ehh.. pani od polskiego. Strasznie boję się tego roku, bo pewnie pani od polskiego może mnie przycisnąć do muru i to bardzo. Jakoś nie mam bardzo problemu z polskim ,tylko chodzi o to ,że mnie nie lubi. Co do podręczników - jestem załamany lekko ,a co dopiero moja mama... Za wszystkie książki zapłaciliśmy koło 200 zł , rozumiem jakby ćwiczeniówki były po 10 zł załóżmy to tragedii nie ma ,ale jak 2 książki po 60 zł to proszę Was ,ale nie chcę się uczyć. Premier obiecał nam darmowe książki ,jak na razie są podwyższone ceny.
Sukienka-Special Offer
Torebka-Decades
Buty-Special Offer
A co Wy sądzicie ?